Zapraszamy na spotkanie otwarte!

Zwracamy się do wszystkich Państwa chcących działać na rzecz lokalnej społeczności i rozwiązać wreszcie problem fetoru z ubojni drobiu Res-Drob! Potrzebujemy Państwa wsparcia i aktywnego włączenia się w nasze działania!
Zapraszamy na spotkanie otwarte i konsultacje z mieszkańcami. Spotkanie odbędzie się w Domu Kultury Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedla 1000-Lecia na ul. Kochanowskiego 29 w Rzeszowie w czwartek 3 sierpnia 2017 o godzinie 18:00. Bardzo prosimy o liczne przybycie wszystkich z Państwa, zainteresowanych włączeniem się we wspólne działania. Tylko razem będziemy w stanie coś zmienić. Na spotkaniu poinformujemy o naszych planach i dalszych krokach zmierzających do rozwiązania tego od lat nierozwiązanego problemu.
Bardzo prosimy o liczne przybycie!

Dzieląc się tą infomacją pomagasz nam

Co mieszkańcy domów i bloków w centrum Rzeszowa wdychają na co dzień OPRÓCZ fetoru z Res-Drob

11 lipca 2017 roku jedna z mieszkanek ul. Różanej wysłała zgłoszenie e-mailem, do Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Rzeszowa z prośbą o interwencję 

„Informuję iż w piątek cały dzień zakłady Res-Drob częstował nas zapachem przypominającym niby coś innego niż fetor. Ludzie skarżyli sie na bóle głowy.

Dzisiaj od rana był fetor zapachu odchodów połączonych z zapachem krwi. Po naszym telefonie do pana Cyrana „włączono” chemię. Śmierdzi w domu chemią i wymiocinami. (chemiczne olejki połączone z fetorem)

Bolą nas głowy, chcemy wiedzieć co to za chemię rozpylają, bo ma działanie uboczne na nasze zdrowie. Nie chcemy być truci przez chemię.

Prosimy skutecznie rozpoznać co dopuszczono do rozpylania i jaki ten środek ma skład chemiczny, jego nazwę itd.

Informuję również iż cały czas śmierdzi również z oczyszczalni , która sąsiaduje bezpośrednio z mieszkańcami.

Zakres smrodów powiększył ostatnio znacznie swą częstotliwość. Zakład też hałasuje codziennie po 22.00 przez noc, w święta tez huczą bezlitośnie jakieś maszyny.”

Mieszkanka ul Różanej (nazwisko do wiadomości Stowarzyszenia)

Odpowiedź z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Rzeszowa:

Dzień dobry,

Nawiązując do Pani zgłoszenia przesłanego w dniu 11.07.2017 r. drogą mailową w sprawie stosowania w zakładzie RES-DROB „chemicznych olejków” informuję, że na terenie Rzeszowskich Zakładów Drobiarskich RES-DROB Sp. z o.o. stosowane są preparaty antyodorowe w celu zmniejszenia uciążliwości zapachowej wynikającej z funkcjonowania zakładu o następujących nazwach handlowych: MONT BLANC, SKY BLUE i STANDARD PLUS. Przedstawiciel zakładu RES-DROB przekazał karty charakterystyki stosowanych preparatów oraz kserokopie wydanych atestów. Jak ustalono, preparaty SKY BLUE oraz STANDARD PLUS stanowią mieszaninę naturalnych olejków eterycznych oraz zawierają alkohol etoksylowany, preparat MONT BLANC stanowi mieszaninę naturalnych i syntetycznych składników, w tym aldehyd heksylocynamonowy, citral, eugenol, geraniol, alfa pinen. Wszystkie preparaty posiadają atesty wydane przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, z których wynika, że są one przeznaczone do stosowania w barierach antyodorowych, celem eliminacji nieprzyjemnych zapachów wywoływanych rozkładem substancji organicznych.

Ponadto informuję, że zgłoszenia mieszkańców dotyczące uciążliwości zapachowej zakładu RES-DROB są rejestrowane, a informacje w nich zawarte będą uwzględniane w ramach podejmowanych przez organ działań. Jednocześnie do dnia dzisiejszego do tutejszego organu nie wpłynęła informacja o wynikach kontroli, którą przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie rozpoczęli na terenie zakładu RES-DROB w dniu 21.06.2017 r. Ustalenia kontroli WIOŚ w Rzeszowie będą istotne dla określenia dalszych działań organu w tej sprawie.

Z poważaniem.

W imieniu Małgorzaty Wojnowskiej – Dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Rzeszowa

Dzieląc się tą infomacją pomagasz nam

Spotkanie z przedstawicielami Administracji Osiedla 1000-lecia w sprawie fetoru z Res-Drob

Dnia 28 czerwca 2017 roku, odbyło się spotkanie przedstawicieli naszego Stowarzyszenia z Radą Osiedla 1000-lecia w Rzeszowie. Spotkanie dotyczyło szkodliwej działalności spółki Res-Drob. Właśnie otrzymaliśmy od przedstawicieli Administracji protokół z zebrania, który publikujemy poniżej. Prosimy Państwa o zapoznanie się z powziętymi na zebraniu ustaleniami.

 

Dzieląc się tą infomacją pomagasz nam

Wczoraj otrzymaliśmy odpowiedź z Res-Drob

Do tej pory nasze pisma wysyłane do Res-Drob, pozostawały bez odpowiedzi. Czyżby wpływ na to miała szeroka akcja promocyjna nowo powstałej witryny Stowarzyszenia?

Niestety w odpowiedzi znajdziemy tylko te same, wszędzie wklejane i powielane w mediach, ogólnikowe sformułowania, które nic nowego nie wnoszą do sprawy fetoru. Wielokrotnie już czytaliśmy to i słyszeliśmy w poprzednich latach.

Z pisma dowiedzieć możemy się między innymi iż:

Stale udoskonalane i zaostrzane są procedury związane z transportem i przetwarzaniem surowca w szczególności związane z BHP procesów technologicznych.

Mamy jednak do Res-Drobu ogromną prośbę: Wszyscy wiemy o tym, że wyjątkowo odrażający fetor, jaki zakład niemal nieustannie generuje, to zjawisko zdecydowanie się ostatnimi laty nasilające. W chwili obecnej sprawia, że część osiedla 1000-lecia to miejsce niemożliwe do normalnej egzystencji. Może więc lepiej niczego nowego już nie wdrażać i dać żyć mieszkańcom, skoro coraz to bardziej zaawansowane modernizacje przynoszą odwrotny do zamierzonego skutek. Wszyscy mieszkańcy okolicznych osiedli kontaktujący się z naszym Stowarzyszeniem zwracają uwagę na to, że smród z miesiąca na miesiąc jest coraz większy!

Następnie możemy zapoznać się z powielaną wszędzie informacją o:

kurtynach drzwiowych, paskowych i powietrznych, samozamykaczach do drzwi i wentylatorach wyciągowych o obniżonej emisji hałasu

tego typu „profesjonalnie brzmiące” terminy, nie są poparte żadnymi namacalnymi efektami w postaci redukcji uciążliwych zapachów. Mają chyba za zadanie wyłącznie onieśmielić czytelników. Dobrze jednak wiemy, że problem tkwi w oszczędnościach za wszelką cenę, nawet kosztem zdrowia tysięcy ludzi. Wystarczy popatrzeć na straszące wyglądem, obdrapane budynki, na okna w które powsadzano miejscami kawałki blachy czy dykty, na powykrzywiane nieszczelne i sfatygowane do granic możliwości pojemniki na odpady stałe z ubojni, które regularnie „wietrzą się” na świeżym powietrzu tuż nieopodal domów mieszkalnych, by zdać sobie sprawę z wyjątkowego cynizmu i bezczelności twórców tego pisma.

Następnie pojawia się informacja o „przenośnym urządzeniu zamgławiającym”, czyli urządzeniu o wielkości biurowego wentylatora, które również zauważyło kilku naszych rozmówców. Czy jedno urządzenie takiej wielkości, ma poradzić sobie z likwidowaniem zapachu generowanego przez linię produkcyjną, która jest jedną z największych w kraju?! Czy władze zakładu myślą, że mają do czynienia z ludźmi którzy nie potrafią połączyć z sobą kilku prostych faktów? Mamy na serio uwierzyć w rozpylanie kosztownych olejków eterycznych, zamiast „chemicznych zamienników”?

Skoro więc Res-Drob wymienia i opisuje  tyle rzekomo stosowanych przez siebie innowacyjnych rozwiązań pytanie jest jedno:

Dlaczego skoro zakład tak inwestuje w minimalizację uciążliwości, ludzie mieszkający na kilkutysięcznym osiedlu w centrum stolicy województwa, mieniącej się w dodatku miastem czystym i ekologicznym, muszą żyć w warunkach urągających godności i w dodatku stale się pogarszających?

Czemu codziennie mamy być ofiarami niekompetencji pracowników Res-Drobu, którzy nieustannie „nie reagują odpowiednio szybko” i tiry stoją nagminnie z włączonymi silnikami dymiąc spalinami prosto w okna mieszkańcom bloków?

Na koniec kilka, jak zwykle mglistych i nie popartych żadnymi konkretami obietnic, o przenosinach ubojni Res-Drob do Sieniawy, o których niezmiennie czytamy w mediach już od 2013 roku. Skoro od czterech lat zakład nie jest w stanie podać nawet „przybliżonego harmonogramu przenosin” widać jak serio traktuje tę sprawę i najpewniej w tym kierunku nie zostało zrobione zupełnie NIC.

W Sieniawie aktywnie działać zaczęło Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Sieniawskiej, które usiłuje uratować region przed „drobiarskimi inwestycjami”. Tymczasem mieszkańcy centrum Rzeszowa codziennie wdychają obrzydliwy fetor tracąc zdrowie i nerwy.

 

Dzieląc się tą infomacją pomagasz nam

Zastanawiacie się czemu z Res-Drobu śmierdzi coraz bardziej?

We wszystkich wiadomościach, jakie otrzymujemy od osób zamieszkujących w sąsiedztwie Res-Drobu, zawsze pojawia się to samo stwierdzenie, że częstotliwość występowania ohydnych zapachów zdecydowanie się nasila. Głośny załadunek ciężarówek, od pewnego czasu, również trwa całe doby. Mamy odpowiedź dlaczego – poniżej wklejamy zrzut ekranu ze strony internetowej „naszego ulubionego zakładu”, w którym właściciel Marek Jurkiewicz, na „Kongresie Mięsnym ’17” chwali się znaczącym zwiększeniem produkcji. Oczywiście mimo tak znaczącego rozwoju, zewnętrzny wygląd zakładu znajduje się w delikatnie mówiąc opłakanym stanie, a warunki bytowania mieszkańców osiedli 1000-lecia oraz Króla Augusta, którzy nieustannie wdychają fetor, dramatycznie się pogarszają! Dla właściciela zakładów liczy się jednak wyłącznie cięcie kosztów, oczywiście kosztem zdrowia mieszkańców. Przypomnijmy że zakład działa w ścisłym centrum Rzeszowa w samym środku osiedla mieszkaniowego ze wszystkich stron otoczony przez bloki mieszkalne i domy jednorodzinne.

Źródło: www.resdrob.pl

Cytat ze strony:

Podczas debaty, jednym z uczestników był Prezes Rzeszowskich Zakładów Drobiarskich Res-Drob – Marek Jurkiewicz, który w ciekawych słowach opisał rozwój branży na przykładzie zarządzanych przez siebie zakładów: „Zaczynaliśmy od linii poddających ptaki obróbce ze średnią prędkością 4000 sztuk na godzinę. Obecnie mamy w kraju kilka instalacji działających z prędkością 13 500 ptaków na godzinę i to jest światowy szczyt przerabiania surowca. Jesteśmy już bardzo blisko optimum. Pozwala to walczyć z kosztami”.

Dzieląc się tą infomacją pomagasz nam